Witajcie, witajcie. Sporo czasu mnie tu nie było. Trochę zaczynałam zapadać w zimowy sen, listopad już tak na mnie działa, właśnie usypiająco. Pogoda w kratkę nie zachęca do wyjścia z domu za to herbatka, kocyk i książka brzmi pociągająco.
Witajcie, ogłaszam wielki powrót !
Po tak długim czasie w końcu udało mi się obrobić i przejrzeć do końca sesję z Izą, która tyle czasu leżała w tak zwanym "kącie".
Sesja odbyła się aż miesiąc temu, także rozpiętość czasu jest dość duża.